Zoey poszła spać, nie powiem usnęła baaardzo szybko , słodko wyglądała jak spala ;3 Ja jakoś nie mogłem spać postanowiłem więc pogadać z Matt'em
-Gdzie byłeś? - zacząłem w myślach
-W lesie
-Z Rei? - oczywiście wiedziałem ale ciekawiła mnie jego odpowiedź
-Tak, a co?
-Nic... martwiliśmy się o was
-Wy? O nas?
-No tak ... co w tym dziwnego?
-Zmieniłeś się...
-Co!?
-Jesteś inny... bardziej towarzyski. troskliwy
-No wiesz.. to ty znalazłeś sobie kompankę życia w dwa dni....
-Nie jest moją...
-Dobra nie ważne, dobranoc
-Dobranoc...
~Rankiem~
<Zoey?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz