sobota, 6 lipca 2013

Od Selene

Dom dziecka... Tak, to tutaj spędziłam całe 17 lat mojego życia. Bawiłam się, dorastałam, wychowywałam... Poznałam tutaj moje dwie najlepsze przyjaciółki, które jednak znalazły dom i kontakt się urwał. Przeżyłam moją pierwszą miłość... Bez wzajemności, niestety. Miałam również wielu wrogów. Każdy dzień w szkole był dla mnie wyzwaniem - zawsze dla innych byłam ''tą gorszą''. Musiałam zasłużyć sobie na szacunek, i chociaż u niektórych mi się to udało, reszta wciąż się ze mnie śmiała. Trudno było to wszystko ignorować. Czasem się stawiałam, co zwykle kończyło się niezbyt miłą wizytą u dyrektora. Nauczyciele również mnie nie lubili. Niby byli dla mnie tak sztucznie mili, ale widać było po ich oczach, że się mną brzydzą... Cóż, pewnie dlatego, że nie wiedzieli o mnie czegoś, co jest dość istotne - nie jestem taka, jak inni. Mam moc... Nawet nie jedną. Dowiedziałam się o tym już dawno, dawno temu. Postanowiłam zatrzymać to w tajemnicy, chociaż często miałam ochotę po prostu wygarnąć innym w twarz, że jestem lepsza. Cóż, zostawmy przeszłość i zajmijmy się teraźniejszością. Siedziałam w swoim (czyt. wspólnym) pokoju, na krześle, w kącie, wyjęłam swoją nowo kupioną za ciężko uzbierane pieniądze książkę o mitologi greckiej i zaczęłam czytać. Ledwo zdążyłam przeczytać dwa zdania, kiedy to drzwi pokoju, w którym oprócz mnie siedziało jeszcze pięć osób, otworzyły się. W progu stanęła drobna kobieta o długich, blond włosach. 
- Dzień dobry. - przywitała się. - Selene, pozwól proszę na chwilę. 
Zdziwił mnie fakt, że znała moje imię, gdyż widziałam ją pierwszy raz w życiu. Trochę niepewnie poszłam za nieznaną kobietą. Ta zabrała mnie za dom dziecka, do ogrodu. Obie usiadłyśmy na ławeczce. 
- To może ja ci się przedstawię. - zaczęła. - Nazywam się Asuna Tesapero i jestem nauczycielką. 
- Dzień dobry. Uczy pani w siódemce? - spytałam. 
- Nie, uczę w Niezwykłej Akademii.
- Aaa... To chyba nieporozumienie, ja nie chodzę do żadnej akademii..
- Wiem. Chodzisz do zwyczajnej szkoły, ze zwyczajnymi uczniami. 
- Do czego pani zmierza? - odsunęłam się trochę od kobiety, gdyż wydała mi się dziwna. 
- Kochanie, widziałam cię przed pewnym sklepem, za rogiem, jak to używałaś swoich niezwykłych zdolności. - uśmiechnęła się. - Uczę w akademii, gdzie przyjmowani są jedynie uczniowie z jakimiś mocami. Sama mam moce. Ty nadajesz się tam idealnie.
- Ale... Ja... Ja nie mam domu. 
- W naszej akademii dostaniesz pokój. Nie martw się i chodź ze mną. - Asuna wyciągnęła do mnie rękę.
Chwilę się zastanowiłam. Zostać w domu dziecka, czy iść do akademii, gdzie wszyscy są nienormalni? 
- Dobrze. - odparłam po krótkim namyśle i podałam kobiecie rękę.

~w akademii~

Gdy już dostałam klucz do swojego pokoju i dowiedziałam się mniej więcej, co i jak, udałam się do siebie. W pokoju były trzy łóżka, co znaczyło, że oprócz mnie będzie tu ktoś jeszcze. Dodatkowo, w pokoju znajdowało się biurko, lampka, szafa, kanapa, trzy komody. Gdy rozpakowałam swoje rzeczy, które przyniosłam w lekko podartej torbie, usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę. - powiedziałam.
- Cześć. - do pokoju weszła dosyć ładna brunetka. - Asuna prosiła mnie, żebym cię oprowadziła. A tak w ogóle, to jestem Yuuko.
- Hej... Ja jestem Selene. - przedstawiłam się.

<Yuuko? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz