Widziałem wiele pokoi ale spodobał mi się jeden. Był zadbany niewielki- idealny, wyglądał mniej więcej tak:
Był całkiem całkiem, chciałem powiedzieć o tym tej dziewczynie, jak ona tam... a no tak Zoey! Tylko w którym ona mieszka pokoju... mówiła coś że w zajętych pokojach są inicjały a więc to będzie Zoey Moon? Z.M? A może Star? Z.S? Ehh.. no trudno najwyżej wyjdę na kretyna jak otworzy mi jakiś stary dziad... Na szczęście był tylko jeden pokój o inicjałach zaczynających się na "Z", zapukałem więc
-O, cześć! - przywitała mnie
-Hej...- odparłem
-Masz już pokój?
-Taaak.... To ten na końcu korytarza- powiedziałem wskazując na jego drzwi
<Zoey?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz