-Aha... smutne... - powiedziałem próbując okazać uczucia, szczerze mówiąc mnie nigdy coś takiego się nie przytrafiło to znaczy nigdy nie stawiałem się w sytuacji moich byłych dziewczyn...
-A ty?
-Co ja?
-Czy ty masz dziewczynę?
-Nie... Aktualnie nie...
-Co to znaczy "aktualnie"?- powiedziała jakby trochę oburzona
-Z ostatnią zerwałem kilka dni temu bo...
-bo..?
-bo... bo mi się znudziła....
-znudziła Ci się dziewczyna i dlatego ją rzuciłeś? - parsknęła
-Mniej więcej...- powiedziałem biorąc łyka pepsi
-Aha... to jej szczerze współczuję- westchnęła
-Nie przesadzaj...
-Nie przesadzam ale wiesz... dziewczyny to nie marionetki którymi się rzuca
-Tha.... a chłopacy to...
-To..?
-To chłopacy! - zaśmialiśmy się, chciałem coś powiedzieć ale zapomniałem co...
<Zoey? Jakieś sugestie? ;P>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz